przybek.pl/rower

komp | rower |


Zielona strzalka Zdradliwe zielone światło

Gdy obserwuję krakowskie skrzyżowania z sygnalizacją świetlną, zastanawia mnie, jaką projektanci owej sygnalizacji mieli fantazję synchronizując fazy świateł. No bo czemu jest tak, że na skrzyżowaniu zielona strzałka do skrętu w prawo dla samochodów zapala się PRZED zielonym światłem dla pieszych (i ewentualnie rowerzystów)? Przecież to skrajnie niebezpiecznie.

Gdy jadę samochodem i zapala się dla mojego kierunku jazdy zielona strzałka skrętu warunkowego - ruszam. Rzucam kątem oka na światła dla pieszych i widzę czerwone, więc dodaję gazu. Aż tu nagle (kiedy już nie kontroluję sygnalizatora dla pieszych) piesi dostają zielone i żwawo wchodzą na pasy prosto pod moje rozpędzające się auto!

A przecież powinno być dokładnie odwrotnie. Piesi powinni dostawać zielone światło i wchodzić na pasy, podczas gdy samochód dostaje zieloną strzałkę już po zapaleniu się zielonego światła dla pieszych. Dzięki temu, ruszając, kierowca już widzi pieszych na pasach i wie żeby się nie rozpędzać dopóki oni stamtąd nie zejdą. Przecież to takie proste, ale jak widać nie jest to oczywiste dla organizatora ruchu.

Przykładowe miejsca w Krakowie gdzie tak jest:

  • rondo Grzegórzeckie skręt od ul. Dietla w ul. Kotlarską (jadąc od Hali Targowej do mostu Kotlarskiego),
  • skręt z al. Jana Pawła II do SSE (Krakowski Park Technologiczny) jadąc od Huty do SSE,
  • skręt z al. Jana Pawła II w ul. Meissnera (duże przejście pieszo-rowerowe) jadąc od Huty w stronę ex-Krakchemii,
  • rondo Grunwaldzkie - pewnie wszystkie skręty w prawo, ale na pewno skręt z ul. Konopnickiej w ul. Monte Casino (alejami od centrum w stronę Tesco na Kapelance),
  • plac Centralny skręt z placu Centralnego w al. Jana Pawła II (vis a vis Nowohuckiego Centrum Kultury),
  • każde skrzyżowanie ze strzałką w tym mieście!

I zawsze znajdzie się przynajmniej jeden kierowca, który tuż przed nogami pieszych będących na pasach przejedzie na skręcie warunkowym, bo jego zielona strzałka zapaliła się kiedy widział jeszcze czerwone dla pieszych.

Masa Krytyczna My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem!
Masa Krytyczna
to nieformalny ruch społeczny, polegający na organizowaniu spotkań maksymalnie licznej grupy rowerzystów i ich wspólnym przejeździe przez miasto. Spotkania te odbywają się pod hasłem "My nie blokujemy ruchu, my jesteśmy ruchem" i mają na celu zwrócenie uwagi władz i ogółu społeczeństwa na zwykle ignorowanych rowerzystów.

Krakowska Masa Krytyczna odbyła się po raz pierwszy 27 maja 2005 r. i od tej pory odbywa się w każdy ostatni piątek miesiąca o godzinie 18:00. Ruszamy spod pomnika Adama Mickiewicza na Rynku.


źródło: masakrytyczna.krakoff.info
Rowerowe:
  • Złote myśli władz Warszawy